|
Witaj, nie jesteś zalogowany.
Zaloguj się
| |
|
BYĆ SINGLEM

Co to znaczy "być singlem"? Czy oznacza samotność z wyboru, czy też życie w pojedynkę wbrew rzeczywistym pragnieniom; czy może alienację, która odbiera radość życia; a może właśnie wręcz przeciwnie - bycie singlem jest świadomym wyborem człowieka, który z różnych przyczyn nie wszedł w bliski związek z druga osobą, bo na tym etapie życia tak jest po prostu lepiej. Bez względu na istotę i przyczyny stanu rzeczy polegającego na podążaniu przez życie w pojedynkę ten portal ma zadanie umożliwić kontakt ludziom, którzy realizują ten model funkcjonowania w społeczeństwie. Jak podają ostatnie statystyki jest na ponad 25 %, to całkiem sporo, nieprawdaż?! Singlu i ty Singielko singluj z nami na singiel.info!
| |
|
CHORY SINGIEL

Pan Singiel był chory i leżał w łóżeczku i przyszedł pan doktor:"Jak sie masz koteczku?". Kiedy Singiel jest chory i leży w łóżeczku i rzeczywiście musi przyjść pan doktor, sytuacja nie należy do najłatwiejszych. Trzeba przecież wezwać go na wizytę domową, która z definicji jest droższa o jakieś 40%, do tego czasu zaś trzeba jakoś przeżyć prosząc uczynnego sąsiada (jeśli takowego mamy pod ręką)albo kogoś ze znajomych o zrobienie małych zakupów spożywczych. Następnie kiedy już znamy diagnozę i mamy wypisaną receptę w ręku trzeba by kogoś wysłać aby ją wykupił w aptece i tu często zaczynają się schody. Do apteki sąsiad nie zawsze pójdzie chętnie(z reguły musi tam iść specjalnie ze względu na nas - nie to co do spożywczego), znajomego już wykorzystaliśmy, wysyłanie kogoś obcego nie wchodzi w rachubę - to w końcu apteka i leki więc jakieś minimalne zaufanie jest konieczne. Cóż, musimy poprosić kogoś z pracy co ma tę dodatkową zaletę, że będzie mógł zobaczyć jak bardzo jesteśmy chorzy i opowiedzieć o tym w miejscu pracy żeby szef nie pomyślał, że być może tylko symulujemy chorobę. Lekarstwa już mamy, teraz możemy spokojnie chorować. No ... nie, nie do końca, przecież jeść nadal trzeba więc - znowu: sąsiad, albo znajomy, albo taksówkarz - najlepiej na zmianę. A kiedy wszyscy już unikają nas jak mogą a nam wciąż się nie poprawia i co gorsza skończyła się gotówka którą mieliśmy w portfelu, zaczyna się robić naprawdę groźnie. No, bo jak tu teraz wysłać kogoś obcego do bankomatu, przecież nie podamy mu pinu do naszej karty!!! Co robić?! Stres spowodowany gmatwająca się sytuacją powoduje, że zamiast lepiej czujemy sie coraz gorzej i zaczynają nachodzić nas czarne myśli. A to, że nikt nawet nie zauważy kiedy nas zabraknie, a to że jesteśmy na tym świecie jak piąte koło u wozu, a to znowu, że nikt nas nie kocha i nasze istnienie jest światu doskonale obojętne, a to że dobrze nam tak za wszystkie te złe uczynki których się dopuściliśmy. W końcu osłabieni i wciąż nie wyleczeni, ponaglani telefonicznie przez szefa, którego głos z dnia na dzień staje się coraz bardziej stalowy ściągamy się z łóżka i człapiąc podążamy do pracy niczym do miejsca kaźni kaźni myśląc, że to nas już do reszty dobije. Pociągając nosem walczymy z bólem pleców i mroczkami przed oczami by tylko dotrwać do pierwszego "fajrantu" myśląc tylko o tym jak przyjemnie będzie po powrocie konać w domu. Kiedy po dwóch tygodniach takiej męki w końcu wracamy do zdrowia myślimy, że tym razem jeszcze się udało, alt o już ostatni raz. Generalnie żeby chorować będąc Singlem trzeba mieć końskie zdrowie! Czego Państwu i sobie życzę.
Pan Doktor
| |
|
|
|
PASJA ŻYCIA

Czy czytaliście powieść Irvina Stone'a pod tytułem "Pasja życia"? Nie, to przeczytajcie! Książka jest fabularyzowaną biografią Vincenta van Gogha i opowiada o narodzinach geniuszu, a następnie powstającego na jego obrzeżach szaleństwa. Opowiada przede wszystkim o oddaniu, o poświęceniu się pasji, która bez reszty wypełnia człowiekowi życie stając się jego sensem. Pasja, od zwykłego hobby, które wypełnia pustkę czasu wolnego, może być także realizacją marzeń, a wreszcie realizacją siebie. Wielu z nas nie realizuje się w pracy zawodowej, którą wykonujemy z przymusu i konieczności finansowej "bo tak życie się ułożyło". Gdyby można było cofnąć czas, wzdychamy. Jak wiadomo, to jednak niemożliwe i wszystko co nam pozostaje to realizacja naszej pasji "po godzinach". Tak więc, w wolnych chwilach tworzymy, malujemy, piszemy wiersze , rozwiązujemy łamigłówki, czytamy książki historyczne, tuningujemy samochody, czy uprawiamy jakiś sport. Nieważne co, ważne, że jest to realizacja naszych zamiłowań, że to coś co naprawdę kochamy robić i z reguły potrafimy robić to dobrze. Czasem jesteśmy wręcz do tego stworzeni. To prostu nasz świat, w którym czujemy się dobrze i bezpiecznie bo doskonale go rozumiemy. To nasz drugie, a może właśnie nasze pierwsze ja.
| |
|
PRZEŁOMY

Są w naszym życiu takie chwile, które decydują o naszej przyszłości i zmieniają je bezpowrotnie. Są momenty przełomowe kiedy zapadają najważniejsze decyzje, albo dzieje się coś nieodwracalnego czego skutki pozostaną już na zawsze. Czy mamy wpływ na to co dzieje się w naszym życiu i jeśli tak to jak duży. Jedno z mądrzejszych przysłów mówi: "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga - opowiedz mu o swoich planach". Jednak nie sposób żyć be zaplanowania i przede wszystkim podejmowania decyzji . uciekanie przed konieczności dokonania zwrotu w swoim życiu z nastawieniem, że los zrobi to z za nas, albo po prostu "jakoś to będzie" - jest najgorszą z możliwych taktyk. Człowiek powinien uczyć się podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność od najmłodszych lat. Bez tego nie da się kierować swoim życiem. Inne mądre powiedzenie brzmi: Panie, daj mi siłę i moc abym zmienił to na co mam wpływ, nie pozwól abym zamartwiał się sprawami na które nie mam wpływu i pozwól mi odróżnić jedne do drugich. Tak właśnie róbmy - na ile to możliwe kierujmy swym życiem i starajmy się na nie wpływać jednak nie na siłę i tylko tam gdzie to od nas zależy i nie krzywdzi innych.
| |
|
|
|
Hasło: PODOBIEŃSTWA CZY RÓŻNICE? Znaczenie hasła:

Podobieństwa czy różnice? Co sprawia, że związek jest udany? Zastanawialiście się nad tym co jest lepsze? Czy dzielić wspólne zainteresowania i mieć podobne poglądy na wszystko, czy też może dobrać się na zasadzie przeciwieństw, które się przyciągają. Ogień i woda, często w konflikcie ale zawsze dla siebie nieodgadnieni i fascynujący, grożą z czasem eksplozją - najpierw uczuć, później niestety związku. Z kolei partnerstwo z "bratem łatą", o którym wie się wszystko, zgaduje jego myśli i zawczasu wie co ma zamiar powiedzieć, po pewnym czasie może być po prostu nużące. Jeśli, zanim ona otworzy usta ja wiem na trzy zdania naprzód co powie i jak zachowa się w danej sytuacji to gdzie miejsce dla podziwu i fascynacji. Zamiast uzupełniania się pojawia się wtedy coś co przypomina raczej dublowanie, tak, że ma się wrażenie, że o jedną osobę w związku jest za dużo. Cóż niełatwy to dylemat. Czyżby ideałem był związek ludzi na tyle podobnych, by się doskonale rozumieli i na tyle różnych, by jednocześnie byli dla siebie fascynujący i ciekawi.
(dodano: 21-02-2007, odsłon: 1387) | |
|
|