|
Witaj, nie jesteś zalogowany.
Zaloguj się
| |
|
LAJTOWE KLIMATY

Lajtowe klimaty u mamy i taty. To tygryski lubią najbardziej. Posiedzieć, najlepiej nigdzie się nie ruszać, od czasu do czasu czegoś tam posłuchać. Gniazdowniki. Tak określa się ptaki, które długo nie opuszczają gniazda rodzinnego, niektóre nawet całe przez całe życie. Trend szczególnie dobrze znany we Włoszech gdzie 25% mężczyzn po czterdziestce mieszka wspólnie z rodzicami, czasem z partnerką życiową, czasem z przyjacielem, nader często jednak samotnie w domu rodziców, bez potrzeby zakładania swojego własnego gniazda. Co sprawia że więź z rodzicami jest tak silna, czy to zwykłe wygodnictwo , czy też rzeczywiste przywiązanie do rodziny i tego wszystkiego co ona oznacza. Czemu w takim razie nie zakładają swojej, która w przyszłości zajmie miejsce tej, w której jest im tak dobrze. Socjologowie tłumacza to zjawisko również względami natury ekonomicznej, oraz przede wszystkim wszechobecnym zagubieniem pokolenia X, które zdaje się eksperymentować ze swoim życiem. No cóż pożyjemy, zobaczymy co z tego wyniknie.
| |
|
SAMOTNE PO TRZYDZIESTCE

Nie mogła w to uwierzyć. Mówiła sobie, że opamięta się i wróci. Wymyœlała scenariusze, co wtedy powie, jak się zachowa, co zmieni w swoim postępowaniu. Zwierzając się przyjaciółkom szlochała, rozpaczając, że już nigdy nikogo nie spotka. A kiedy oponowały, zarzekała się, że nawet jeœli spotka, nigdy już nie zaufa. Przyjaciółki współczuły, pocieszały i - podobnie, jak w znanej piosence - "mówiły jej, że łotr; mówiły jej, że drań; że takie byle co..". I tak dalej.
Kiedy minął pierwszy szok, sięgnęła do starego notatnika i zaczęła systematycznie obdzwaniać zapomnianych kolegów i dawne sympatie. Znowu radziła się przyjaciółek, konsultując z nimi kandydatury typowane do miana osobistego narzeczonego. A ponieważ czas mijał i nikt konkretny się nie trafiał, zapadła w stan zawieszenia między nadzieją spotkania kogoœ nowego a pragnieniem powrotu tego, który odszedł. Dociœnięta do muru, o co tu naprawdę chodzi, wyznała z rozbrajającą szczeroœcią, że obawia się samotnoœci. Ostatni opłakiwany, nie tylko, że nie był wielką miłością, ale w ogóle z miłością niewiele miał wspólnego. Brakowało romantycznych uniesień, autentycznej intymnoœci, otwartych rozmów, nie wspominając choćby o iskierce szaleństwa. Co więcej - kiedy teraz patrzy na ten związek z perspektywy minionego czasu - dostrzega tylko zwyczajność i monotonię tej pozornej wspólnoty.
Dlaczego zatem tak rozpaczała po jej utracie? Na czym polegała jej wartoœć? Przede wszystkim na tym, że ktoś - wszystko jedno, jak to określić - z nią, przy niej, czy też obok niej - był. Chciałaby oczywiście spotkać tego jedynego. Być z kimś do szaleństwa, zatracenia, bólu, wariactwa i obłędnego szczęścia. Ale.. Przekroczyła już trzydziestkę. Wie, że mówienie dziś o staropanieństwie brzmi śmiesznie. Ale... Pewnie, że teoretycznie wszystko może się zdarzyć. Tylko kiedy? A co wtedy, gdy lokowane w przyszłości nadzieje okażą się wyłącznie pobożnymi życzeniami?
Trzydziestka. Magiczna liczba w życiu kobiety. Oczywiœcie nie dla wszystkich ten sam czas biegnie w tym samym tempie. Wiele trzydziestolatek zdążyło już wyjœć za mąż, urodzić dzieci, sporo rozwieść się, a nawet ponownie wydać. Inne, usytuowane chwilę przed tą cezurą lub chwilę po (przy czym "chwila " może tu oznaczać zarówno kilka miesięcy, jak i dwa, trzy lata w jedną lub drugą stronę), właœnie wtedy zaczynają silniej odczuwać presję czasu. Uœwiadamiają sobie, że są samotne i czują się stare.
Najbardziej przebojowe, ambitne, zaabsorbowane własnym rozwojem, długo nie są zainteresowane formalnym związkiem. Podejmowanie małżeńskich i rodzicielskich wyzwań i obowiązków stanowi poważne obciążenie dla pracującej i uczącej się osoby. Tym bardziej, że są dobrze ustawione zawodowo, sporo zarabiające. Własne mieszkanie, często służbowy samochód. Zimą obowiązkowo za granicą narty. W sezonie letnim kąpiele w ciepłych morzach. Ambitne, pracowite, nieustannie się doszkalające i w tym momencie swojego życia dojrzałe już do stabilnego związku z sensownym mężczyzną. Stąd coraz bardziej otwarcie wyrażana potrzeba posiadania własnej rodziny: męża i dziecka.
Są na ogół rozsądne. Zazwyczaj mają już za sobą mniej lub bardziej udane układy partnerskie, co sprawia, że ich oczekiwania wobec ewentualnego towarzysza życia są jasno sprecyzowane. Zdają sobie sprawę, że nikt nie jest bez wad. One także. Dlatego nie szukają księcia z bajki, ale mężczyzny, który - podobnie, jak one - osiągnął już coœ w swoim zawodzie, ma swoje pasje, czegoœ się przez minione lata dorobił. A do tego potrafi się zatroszczyć o swoją kobietę, okazać czułoœć i zrozumienie dla jej potrzeb
Tym mniej przebojowym, ale równie ambitnym i pragnącym sensownie ulokować się w życiu, dużo wcześniej marzy się ktoś serdeczny i bliski. Ale sfeminizowany zawód, rozmaite okoliczności życiowe lub brak wiary w siebie sprawiają, że mimo upływu lat, nadal pozostają samotne. Kiedy stuka trzydziestka - jedne i drugie - zaczynają się niepokoić. Nie, żeby natychmiast chciały się wydać, ale przynajmniej związać z kimś naprawdę nimi zainteresowanym. Z kimś, kto byłby rzeczywiście dla nich ważny i dla kogo one również były by ważne i jedyne.
Zuzanna Celmer - psychoterapeutka
szkolenia dla firm, terapia indywidualna i grupowa.
źródło: www.obcasy.pl
| |
|
|
|
POZYCJA KOBIETY

Najlepsza jest bez wątpienia w Skandynawii, bo tam wskaźniki obecności kobiet w życiu publicznym, zawodowym, gospodarczym, kulturalnym i religijnym (np. dostęp do funkcji pastora, w Szwecji od 1958) są najwyższe na świecie. Jest to wypadkową faktu, że pozycja kobiety w społeczeństwach skandynawskich jest najlepsza w Europie już od średniowiecza. Gdy kobiety w innych społeczeństwach utraciły w tej epoce niemal wszelką podmiotowość prawną, w Skandynawii nadal miały bardzo silną pozycję. Jan Chryzostom Pasek w swoich pamiętnikach podaje wiele przykładów silnej pozycji kobiety w Danii również kilkaset lat później. W epoce nowoczesnej to właśnie od Północy Europy zaczęło się przyznawanie kobietom praw wyborczych (Finlandia - 1905, Szwecja w 1921).
Tymczasem we Francji doczekały się one tego w roku 1944, a we wszystkich kantonach Szwajcarii dopiero w 1981 roku.
W zachodnim kręgu cywilizacyjnym zbliżoną do Skandynawii pozycją społeczną cieszą się jeszcze kobiety w krajach anglosaskich i w Holandii. USA jako jedyne na świecie osiągnęły stan całkowicie takich samych wynagrodzeń dla kobiet i mężczyzn na wysokich stanowiskach menadżerskich i kierowniczych, do czego doprowadziła przede wszystkim lawina pozwów sądowych. W przypadku USA trzeba jednak brać pod uwagę, że jest to społeczeństwo, które uległo bardzo wyraźnej polaryzacji na dwie połowy, liberalną i konserwatywną, w wyniku czego istnieją dwa, niemal jednakowo liczne nurty ustosunkowywania się do pozycji kobiety.
Tymczasem we Włoszech do niedawna mężczyzna, który zabił żonę, bo go zdradzała, często nie szedł w ogóle do więzienia, co pokazuje, jak daleko mogą sięgać różnice w kulturach tego samego kręgu cywilizacyjnego.
źródło: cyberbook.pl za Wikipedia
| |
|
A...SEKSUALIZM

Istnieją różnice pomiędzy ludźmi identyfikującymi się jako osoby aseksualne, głównie dotyczące odczuwania seksualnego pożądania oraz postrzegania innych ludzi jako atrakcyjnych.
Niektórzy doświadczają jednego z nich, inni obu, a jeszcze inni żadnego [1].
Podniecenie u tych osób, które je odczuwają, nie jest ukierunkowane: jest to potrzeba seksualnej stymulacji. Może się wahać od słabego do silnego, od rzadkiego do częstego. Niektóre osoby aseksualne odczuwają pożądanie osoby, ale nie czują potrzeby jakichkolwiek działań, inni rozładowują to uczucie przez masturbację lub stosunek seksualny.
Osoby aseksualne uważające innych ludzi za atrakcyjnych mogą odczuwać pociąg ku jednej lub obu płciom. Często oczekują wówczas romantycznych związków (od romansów do małżeństwa) z preferowaną płcią, ale zwykle nie chcą, by taki związek zawierał aktywność seksualną. Ze względu na swoją "romantyczną orientację", niektórzy aseksualiści mówią o sobie jako o homo-, bi- lub heteroaseksualistach.
Ci aseksualiści, którzy szukają romantycznego związku, są w trudnej sytuacji, jako że znaczna większość ludzi nie jest aseksualna. Aseksualiści będący w stanie tolerować seks mogą wiązać się z tą większością, ale nawet wtedy ich brak zainteresowania może być frustrujący dla ich partnerów, czyniąc trudnym długotrwały związek. Aseksualiści nie tolerujący seksu mogą iść na kompromis ze swoimi partnerami, dać partnerom możliwość zaspokojenia potrzeb seksualnych gdzie indziej, utrzymywać związek bez seksu z tymi, którzy są skłonni do poświęcenia, umawiać się tylko z innymi aseksualistami, lub żyć samotnie.
Niektórzy aseksualiści używają klasyfikacji, którą opisał (a później z niej zrezygnował) założyciel AVEN (Asexual Visibility and Education Network (Sieć Widoczności i Edukacji Aseksualnej)), jednej z największych internetowych społeczności aseksualnych.
W tej klasyfikacji osoby aseksualne są dzielone na grupy od A do D:
* aseksualista typu A odczuwa podniecenie, ale nie uważa za atrakcyjne innych osób płci męskiej ani żeńskiej,
* typ B uważa ludzi za atrakcyjnych, jednak nie odczuwa do nich pociągu fizycznego,
* typ C zarówno odczuwa podniecenie jak i uważa ludzi za atrakcyjnych, lecz nigdy nie łączy w związku emocji z fizycznością,
* typ D nie odczuwa podniecenia ani pociągu seksualnego.
Ludzie nie są jednak przydzielani do jednej, konkretnej kategorii raz na całe życie. Typ może się zmienić, lub ktoś może być na granicy między jednym a drugim. Należy zwrócić uwagę na to, że w AVEN nie używa się już tej klasyfikacji jako zbyt ograniczonej, ale niektórzy aseksualiści uważają, że jest to dobry sposób na określenie ich orientacji.
Istotnym jest, aby nie mylić aseksualizmu z celibatem, który jest celową abstynencją od aktywności seksualnej. Wielu aseksualistów odbywa stosunki seksualne i wielu żyjących w celibacie nie jest aseksualistami.
źródło: cyberbook.pl
| |
|
|
|
Hasło: BYĆ SINGLEM Znaczenie hasła:

Co to znaczy "być singlem"? Czy oznacza samotność z wyboru, czy też życie w pojedynkę wbrew rzeczywistym pragnieniom; czy może alienację, która odbiera radość życia; a może właśnie wręcz przeciwnie - bycie singlem jest świadomym wyborem człowieka, który z różnych przyczyn nie wszedł w bliski związek z druga osobą, bo na tym etapie życia tak jest po prostu lepiej. Bez względu na istotę i przyczyny stanu rzeczy polegającego na podążaniu przez życie w pojedynkę ten portal ma zadanie umożliwić kontakt ludziom, którzy realizują ten model funkcjonowania w społeczeństwie. Jak podają ostatnie statystyki jest na ponad 25 %, to całkiem sporo, nieprawdaż?! Singlu i ty Singielko singluj z nami na singiel.info!
(dodano: 18-02-2007, odsłon: 1504) | |
|
|