|
Witaj, nie jesteś zalogowany.
Zaloguj się
| |
|
POŁÓWKI POMARAŃCZY

Czy rzeczywiście jest tak, że każdy ma swoją, przeznaczoną specjalnie sobie "połówkę" na tym świecie? Czy rzeczywiście na każdą i każdego z nas czeka gdzieś tam ta druga osoba i dopóki jej nie spotkamy nie zaznamy spokoju. Czy warto czekać i szukać w nieskończoność jeśli nie ma pewności, że tak w ogóle jest? Z drugiej strony, jeśli zdecydujemy się na związek nie będąc do końca przekonanymi o słuszności naszego wyboru ryzykujemy, że pisane nam przeznaczenie po prostu nas ominie i nie zaznamy prawdziwej miłości. Niektórzy jednak sądzą, że miłość rodzi się powoli i niekoniecznie jest tak, że oto pewnego dnia spotykamy nagle naszego księcia z bajki i przeszywa nas jak grom pewność, że to właśnie ten i tylko ten. Wręcz przeciwnie, nader często jest tak, że to osoba która jest w pobliżu nas od dawna po pewnym czasie okazuje się naszym przeznaczeniem i miłość rozkwita i trwa aż po grób, wcale nie wymagając jakiejkolwiek egzotyki ani niezwykłości, za to ma olbrzymią zaletę - jest wielka i prawdziwa. Tak więc, każdy sam musi odnaleźć w sobie miłość i tę osobę, którą obdarzy tym uczuciem i nie ma znaczenia czy będzie to miłość od pierwszego wejrzenia, czy przyjaźń, która z czasem staje się miłością.
| |
|
JAK TO JEST Z TĄ MIŁOŚCIĄ?

Jak to jest z tą miłością? Kochamy sercem czy rozumem? Czy obiekt uwielbienia musi spełniać jakieś kryteria by stać się godnym naszego uczucia i podziwu, czy też nie mamy zupełnie nic do powiedzenia bo miłość przychodzi kiedy chce i odchodzi kiedy chce? Czy miłość to powolny proces poznawania i akceptowania, aż do pełnej akceptacji, czy też raczej grom z jasnego nieba, metafizyczny obłęd i nic nam do tego? Miłość jest ponoć ślepa co ma oznaczać że to nie my wybieramy sobie partnera na skutek racjonalnego wyboru i swoistego rachunku korzyści i strat ale stan zaćmienia umysłu który uwalnia nas od wszechobecnej kontroli umysłu. Taka miłość jednakże okazuje się zwykle po prostu chwilowym zauroczeniem i typowym porywem serca niezbyt trwałym by przetrzymać trudy i znoje dnia codziennego, toteż szybko przemija. Jednak wyrachowane, wykalkulowane "uczucie" to coś okropnego, przypomina raczej inwestycje z przewidywaną dodatnią stopą zwrotu. Jak pogodzić w miłości ogień i wodę, serce i rozum. Jak zachować odrobinę zdrowego rozsądku kiedy czujemy motyle w brzuchu i trzepot rozszalałego w uniesieniu serca na widok ukochanego. Wydaje się, że w miłości trzeb kierować się po części rozumem po części zaś intuicja. Całą sztuka polega na tym aby odnaleźć równowagę pomiędzy racjonalnym to znaczy sensownym a irracjonalnym. Bo co to za miłość, na którą mamy całkowity wpływ i możemy nią dowolnie sterować.? To miłość ma nas porywać i prowadzić w pożądaną przez nas stronę.
| |
|
|
|
BLASKI I CIENIE

Jakie są blaski i cienie bycia singlem. Do blasków niewątpliwie należy zaliczyć to, że mieszkając samotnie nie musimy toczyć bojów o pilota kiedy na różnych kanałach "lecą" atrakcyjne programy - atrakcyjne inaczej:). Łazienka jest zawsze wolna i w takim stanie w jakim ją zostawiliśmy, nikt nam nie szumi nad uchem, że: znowu zrobiliśmy coś nie tak, naczynia są nieumyte, zupa jest niesłona, a skarpety leża na środku pokoju...
To zalety, a co z wadami? Wady też są, to nie ulega wątpliwości. Na przykład w czasie choroby musimy dzwonić do znajomych albo po taksówkę, by ktoś łaskawie zrobił nam zakupy i przyniósł lekarstwa. No i te długie zimowy wieczory kiedy nie ma do kogo ust otworzyć - też nie należą do przyjemności. Najdotkliwsze są jednak chwile prawdziwej i głębokiej samotności, które przeżywamy siedząc w domu, czując się niekochanym i niepotrzebnym nikomu do tego stopnia, że mamy wrażenie, iż moglibyśmy nie istnieć i nikt by tego nie zauważył. Tak, to się zdarza i bywa bardzo przykre, nie należy jednak takim nastrojom się poddawać. Wystarczy bowiem przypomnieć sobie najgorszy rodzaj samotności, tej której doświadcza się będąc we dwoje, kiedy miast pokrewieństwa duchowego odczuwamy obcość i chłód.
| |
|
WIOSNA...

Czy czujecie to dziwne mrowienie w całym ciele, czy zdarza się, że macie ochotę krzyczeć kiedy wychodzicie na zalaną słońcem ulicę? Czy coraz częściej towarzyszy wam rodzaj delikatnej ekscytacji kiedy rześkim rankiem odsuwacie zasłony a za oknem wita was błękitne niebo, a wieczorem powietrze pachnie wiosną. Wszystko się zmienia i z każdym dniem staje sie to coraz bardziej ewidentne. Rano budzi nas świergot ptaków, w ciągu dnia ciepło pozwala na zdjęcie ciężkiej kurtki i powoduje, że jesteśmy bardziej rozluźnieni i po prostu weselsi. Wieczorem zapachy ziemi i budzącej się do życia przyrody powodują lekki zawrót głowy. Jak zwykle po zimie, wiosna przychodzi nagle i niespodziewanie. Tak nagle, że zaskakuje nas tak jak zima co roku zaskakuje drogowców. Towarzyszą jej ewidentne oznaki, jednak z reguły zwykliśmy je ignorować. Jednakże warto wykorzystać tę jedyną w swoim rodzaju porę roku również do tego aby samemu się odrodzić i poprawić nasze życie. Nie przegapcie wiosny, to czas na zmiany i przebudzenia. To czas kiedy można zaczynać wszystko od nowa. To jedyny taki czas w roku kiedy natura jest od początku do końca po naszej stronie. Najwyższy już czas na wiosenne porządki. Powodzenia :)
| |
|
|
|
Hasło: A...SEKSUALIZM Znaczenie hasła:

Istnieją różnice pomiędzy ludźmi identyfikującymi się jako osoby aseksualne, głównie dotyczące odczuwania seksualnego pożądania oraz postrzegania innych ludzi jako atrakcyjnych.
Niektórzy doświadczają jednego z nich, inni obu, a jeszcze inni żadnego [1].
Podniecenie u tych osób, które je odczuwają, nie jest ukierunkowane: jest to potrzeba seksualnej stymulacji. Może się wahać od słabego do silnego, od rzadkiego do częstego. Niektóre osoby aseksualne odczuwają pożądanie osoby, ale nie czują potrzeby jakichkolwiek działań, inni rozładowują to uczucie przez masturbację lub stosunek seksualny.
Osoby aseksualne uważające innych ludzi za atrakcyjnych mogą odczuwać pociąg ku jednej lub obu płciom. Często oczekują wówczas romantycznych związków (od romansów do małżeństwa) z preferowaną płcią, ale zwykle nie chcą, by taki związek zawierał aktywność seksualną. Ze względu na swoją "romantyczną orientację", niektórzy aseksualiści mówią o sobie jako o homo-, bi- lub heteroaseksualistach.
Ci aseksualiści, którzy szukają romantycznego związku, są w trudnej sytuacji, jako że znaczna większość ludzi nie jest aseksualna. Aseksualiści będący w stanie tolerować seks mogą wiązać się z tą większością, ale nawet wtedy ich brak zainteresowania może być frustrujący dla ich partnerów, czyniąc trudnym długotrwały związek. Aseksualiści nie tolerujący seksu mogą iść na kompromis ze swoimi partnerami, dać partnerom możliwość zaspokojenia potrzeb seksualnych gdzie indziej, utrzymywać związek bez seksu z tymi, którzy są skłonni do poświęcenia, umawiać się tylko z innymi aseksualistami, lub żyć samotnie.
Niektórzy aseksualiści używają klasyfikacji, którą opisał (a później z niej zrezygnował) założyciel AVEN (Asexual Visibility and Education Network (Sieć Widoczności i Edukacji Aseksualnej)), jednej z największych internetowych społeczności aseksualnych.
W tej klasyfikacji osoby aseksualne są dzielone na grupy od A do D:
* aseksualista typu A odczuwa podniecenie, ale nie uważa za atrakcyjne innych osób płci męskiej ani żeńskiej,
* typ B uważa ludzi za atrakcyjnych, jednak nie odczuwa do nich pociągu fizycznego,
* typ C zarówno odczuwa podniecenie jak i uważa ludzi za atrakcyjnych, lecz nigdy nie łączy w związku emocji z fizycznością,
* typ D nie odczuwa podniecenia ani pociągu seksualnego.
Ludzie nie są jednak przydzielani do jednej, konkretnej kategorii raz na całe życie. Typ może się zmienić, lub ktoś może być na granicy między jednym a drugim. Należy zwrócić uwagę na to, że w AVEN nie używa się już tej klasyfikacji jako zbyt ograniczonej, ale niektórzy aseksualiści uważają, że jest to dobry sposób na określenie ich orientacji.
Istotnym jest, aby nie mylić aseksualizmu z celibatem, który jest celową abstynencją od aktywności seksualnej. Wielu aseksualistów odbywa stosunki seksualne i wielu żyjących w celibacie nie jest aseksualistami.
źródło: cyberbook.pl
(dodano: 18-04-2007, odsłon: 1997) | |
|
|